Zabytki i historia Pomorza

Strona Zdzisława Skrago

Obecną Rumię trudno byłoby określić jako miejscowość turystyczną, choć w przeszłości miała swój epizod letniskowy i uzdrowiskowy. Właściwie dotyczy to dzielnic Rumi, a mianowicie Zagórza i Szmelty. Dzielnice te, będące wsiami do 1954 roku, położone są w dolinie u podnóża wzgórz morenowych porośniętych lasami. Przez tę dolinę przepływa rzeczka Zagórska Struga, mająca charakter potoku górskiego. Potok zaopatrywał w wodę siedem stawów, przy sześciu z nich były młyny i kuźnice, siódmy natomiast wykorzystany był jedynie dla celów rekreacyjnych. Urokliwe położenie i dodatkowo przebiegająca przez wieś Zagórze linia kolejowa, łącząca Gdańsk z Berlinem, sprzyjały pod koniec XIX wieku rozwojowi turystyki na tym terenie. Zagórze wraz z piękną Doliną Szmelty zyskało ówcześnie miano kurortu klimatycznego.

Bazę noclegową tworzyły hotele, powstałe w miejscu historycznych karczem, restauracje i pensjonaty. Tradycje istnienia karczmy w Zagórzu sięgają drugiej połowy XVI wieku. Pierwsza karczma uległa zniszczeniu w czasie wojen szwedzkich. Odbudowana przyjęła formę zajazdu z pokojami gościnnymi, obok którego była wozownia i stajnia. Na mapach Zagórza stara karczma widniała jeszcze w roku 1826. W połowie XIX wieku w miejscu wiekowej karczmy wybudowano wozownię, na przedłużeniu której powstała przeszklona drewniana kawiarnia i murowany parterowy budynek restauracyjny[1]. W 1903 roku do restauracji dobudowano hotel Claassen, który do dzisiaj funkcjonuje jako „Biały Dworek”. Kawiarnia istniała do drugiej wojny światowej, zaś restauracja przy hotelu, zwana później salą dancingową, przetrwała do lat pięćdziesiątych XX wieku. Właściciel hotelu Eduard Claassen wybudował także leśną restaurację „Pod Głuszcem” (Anerhahn) - w miejscu, gdzie 22 marca 1897 r. cesarz niemiecki Wilhelm II upolował głuszca, o czym kiedyś informowała żeliwna tablica na kamieniu. Dodatkową atrakcją była na wzgórzu (144 m npm) za górą Markowca trzydziestometrowa wieża widokowa i scena leśna z widownią u podnóża wzniesienia.

         

Na terenie dzisiejszego parkingu Urzędu Miejskiego w Rumi istniała jeszcze jedna - osiemnastowieczna karczma, nazywana często „Zajazdem Sobieskiego”, która na początku XIX wieku przekształcona została na hotel „Dolina Szmelty” (Schmeltzhal) z parkiem Maxa Nehringa. Był to swoisty ośrodek wypoczynkowo-rekreacyjny. Na początku XX wieku właścicielem zajazdu został W. Bombel. Przed hotelem w 1814 roku posadzono lipę i nazwano ją Lipą Pokoju, upamiętniając w ten sposób zakończenie wojen napoleońskich[2]. Po drugiej wojnie światowej obiekt był już poważnie zdewastowany. W 1972 roku pozostałości po karczmie dokładnie zinwentaryzowano i odtworzono ją w jej pierwotnym  osiemnastowiecznym kształcie w Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich.

         

W Zagórzu założono w 1905 roku unikatową jak na ówczesne czasy instytucję - Zakład Leczniczy dla Alkoholików. Miał on charakter komercyjny, zarządzała nim spółka pod przewodnictwem Rindfleischa - pastora ewangelicko-augsburskiego z Sopotu. Stosowano w nim, pod kierunkiem lekarza  Friedricha Timma, terapię ruchową w pobliskim lesie oraz zajęciową w gospodarstwie rolnym i w warsztatach rzemieślniczych. Doktor Friedrich Timm mieszkał przy ul. Sobieskiego w Zagórzu, gdzie prowadził praktykę lekarską. Dom jego zachował się, został odnowiony i jest obecnie własnością producenta okien.

W późniejszych latach w miejscu, gdzie był zakład leczniczy, powstał pensjonat określany mianem kurortu. Przed pensjonatem w naturalnym zagłębieniu tworzono w sezonie letnim sztuczny staw przez zamknięcie śluzy w betonowym mostku nad Zagórską Strugą. Pływano po nim łódkami. W latach dwudziestych XX wieku główny budynek pensjonatu przekształcony został na szkołę gospodarczą dla dziewcząt. W kompleksie budynków przy szkole znajdowały się stajnie i chlewy. Wszystkie zabudowania uległy zniszczeniu w trakcie działań wojennych pod koniec drugiej wojny światowej.

Tradycje letniskowo-uzdrowiskowe Rumi Zagórza kultywowane były jeszcze w okresie międzywojennym, gdy te tereny należały do Polski. W 1920 roku w Rumi przebywało około 200 letników, a w 1933 roku 100[3]. Dolina Szmelty przewidziana była przez przedwojenny miejscowy samorząd na tereny rekreacyjne. Obecnie prawie zapomniano o turystyczno-wypoczynkowych walorach lasów rumskich i Zagórskiej Strugi. Po młynach i stawach pozostały jedynie nieliczne ślady. Na ponowne odkrycie czeka także góra Markowca, z której rozciąga się widok na miasto i dolinę aż po Kępę Oksywską. Być może miejsca te ożyją na wzór zrewitalizowanego parku miejskiego przy ulicy Starowiejskiej.


[1] Zdjęcia użyte w artykule pochodzą ze strony internetowej www.rumia.edu.

[2] Rembalski T., W państwie prusko-niemieckim, [w:] Historia Rumi od pradziejów do 1945 roku, Gdynia 2012, s.109

[3] Breza B., W okresie międzywojennym, [w:] Historia Rumi od pradziejów do 1945 roku, Gdynia 2012, s. 180